DIECEZJA SIEDLECKA
18 kwietnia 2026 r. Imieniny obchodzą: Apoloniusz, Bogusawa, Bogusaw
Czytania: (Dz 6,1-7); (Ps 33,1-2.4-5.18-19); AklamacjaEwangelia: Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl
Felieton Grzegorza Welika – 17 kwietnia /POSŁUCHAJ
Z Siedlec do reprezentacji Polski. Dwóch zawodników KPS w szerokiej kadrze Polski
Siedlecka "Szóstka" ma już 110 lat
Zaproszenie na „Wieczór ze św. Józefem” w Starych Szpakach
Historyczna inwestycja nad Bugiem. Ruszyła budowa kładki
Wydawnictwo ,,Unitas” na XXXI Targach Wydawców Katolickich
Dzień otwarty w I KLO
Dzięki szybkiej reakcji mieszkańców i strażaków urotowano... jeża
Rozpoczyna się Festiwal Muzyki Organowej i Kameralnej w Łukowie
Zaginął 17-latek z powiatu sokołowskiego. Policja apeluje o pilną pomoc
„Kotwica” ma wsparcie na kolejne trzy lata
WTOREK V TYGODNIA WIELKANOCY, 5 MAJA (2015-05-04 07:05:30)
J 14,27-31a Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. (J 14,27) Pod koniec XIX wieku artyści francuscy zaczęli stosować nową technikę malarską, zwaną pointylizmem, a polegającą na nakładaniu czubkiem pędzla na płótno różnobarwnych kropek. Z bliska dostrzegamy jedynie kropki, ale gdy cofniemy się o parę kroków, wyłania się obraz. Podobnie dzieje się czasami i w naszym życiu. Patrząc na nie, widzimy przede wszystkim poszczególne wydarzenia – radości i smutki, wzloty i upadki codziennego życia. Naszą uwagę przykuwają aktualnie przeżywane szczęśliwe czy trudne chwile. Łatwo tracimy pokój z powodu niepowodzeń lub nieoczekiwanie ulegamy silnym wzruszeniom. To właśnie w takich momentach dobrze jest się cofnąć i spojrzeć na całość obrazu.
J 14,27-31a
Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. (J 14,27)
Pod koniec XIX wieku artyści francuscy zaczęli stosować nową technikę malarską, zwaną pointylizmem, a polegającą na nakładaniu czubkiem pędzla na płótno różnobarwnych kropek. Z bliska dostrzegamy jedynie kropki, ale gdy cofniemy się o parę kroków, wyłania się obraz. Podobnie dzieje się czasami i w naszym życiu. Patrząc na nie, widzimy przede wszystkim poszczególne wydarzenia – radości i smutki, wzloty i upadki codziennego życia. Naszą uwagę przykuwają aktualnie przeżywane szczęśliwe czy trudne chwile. Łatwo tracimy pokój z powodu niepowodzeń lub nieoczekiwanie ulegamy silnym wzruszeniom. To właśnie w takich momentach dobrze jest się cofnąć i spojrzeć na całość obrazu.
Pokój obiecany nam przez Jezusa w dzisiejszej Ewangelii nie jest czymś, co możemy w sobie wywołać o własnych siłach. Nie polega on na takim ustawieniu sobie życia, żeby nic nie mąciło naszego komfortu. Boży pokój sięga o wiele głębiej, jest stabilny i niezawodny. Spójrzmy na Pawła i Barnabę – kto jak kto, ale oni z pewnością nie mieli spokojnego życia! Gdy w Ikonium zagrożono im ukamienowaniem, wyruszyli do Listry, gdzie wzięto ich za bogów. Jednak ci sami ludzie niebawem nieomal zlinczowali Pawła i odeszli uznając go za martwego. Paweł i Barnaba uciekli więc z Listry, pozyskując wielką liczbę uczniów w innych okolicach. Zgodnie z mentalnością tego świata, po tego typu przejściach powinni czuć się udręczeni i zalęknieni, a nie pełni pokoju i radości. Tak jednak nie było. Po latach Paweł wyznał: „Umiem cierpieć biedę, umiem i obfitować… Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia” (Flp 4,12.13). To samo odnosi się do nas. I my mamy przecież lepsze i gorsze momenty – znosimy kaprysy innych, szczęście przeplata się z nieszczęściem. Jednak w tym wszystkim możemy odnaleźć pokój w Chrystusie. W jaki sposób? Odchodząc krok wstecz i patrząc na całość obrazu. Wesprzyj się na ramionach Boskiego Artysty, który z chaosu wydarzeń tworzy arcydzieło twojego życia. Boża wizja stanie się dla ciebie jaśniejsza, jeśli zdecydujesz się oderwać wzrok od zmiennych okoliczności, a skierować go ku Temu, który otacza cię miłością i troską. Tak więc dziś i każdego dnia stawaj z otwartym sercem przed Bogiem, prosząc Go o dar pokoju. „Jezu, Ty jesteś moim Księciem Pokoju.” Dz 14,19-28 Ps 145,10-13.21 (Słowo wśród nas, 2015)
Pokój obiecany nam przez Jezusa w dzisiejszej Ewangelii nie jest czymś, co możemy w sobie wywołać o własnych siłach. Nie polega on na takim ustawieniu sobie życia, żeby nic nie mąciło naszego komfortu. Boży pokój sięga o wiele głębiej, jest stabilny i niezawodny.
Spójrzmy na Pawła i Barnabę – kto jak kto, ale oni z pewnością nie mieli spokojnego życia! Gdy w Ikonium zagrożono im ukamienowaniem, wyruszyli do Listry, gdzie wzięto ich za bogów. Jednak ci sami ludzie niebawem nieomal zlinczowali Pawła i odeszli uznając go za martwego. Paweł i Barnaba uciekli więc z Listry, pozyskując wielką liczbę uczniów w innych okolicach. Zgodnie z mentalnością tego świata, po tego typu przejściach powinni czuć się udręczeni i zalęknieni, a nie pełni pokoju i radości. Tak jednak nie było. Po latach Paweł wyznał: „Umiem cierpieć biedę, umiem i obfitować… Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia” (Flp 4,12.13).
To samo odnosi się do nas. I my mamy przecież lepsze i gorsze momenty – znosimy kaprysy innych, szczęście przeplata się z nieszczęściem. Jednak w tym wszystkim możemy odnaleźć pokój w Chrystusie.
W jaki sposób? Odchodząc krok wstecz i patrząc na całość obrazu. Wesprzyj się na ramionach Boskiego Artysty, który z chaosu wydarzeń tworzy arcydzieło twojego życia. Boża wizja stanie się dla ciebie jaśniejsza, jeśli zdecydujesz się oderwać wzrok od zmiennych okoliczności, a skierować go ku Temu, który otacza cię miłością i troską. Tak więc dziś i każdego dnia stawaj z otwartym sercem przed Bogiem, prosząc Go o dar pokoju.
„Jezu, Ty jesteś moim Księciem Pokoju.”
Dz 14,19-28
Ps 145,10-13.21
(Słowo wśród nas, 2015)
< powrót
Parafia Św. Andrzeja Boboli w Gąsiorach
Copyright 2007 - Realizacja KreAtoR