Parafia Św. Andrzeja Boboli w Gąsiorach

DIECEZJA
SIEDLECKA

   

25 czerwca 2018 r. Imieniny obchodzą: Dorota, Łucja, Wilhelm

  Parafia Św. Andrzeja Boboli w Gąsiorach    
LITURGIA SŁOWA



Czytania:
2 Krl 17, 5-8. 13-15a. 18; Ps 60 (59), 3-4. 5 i 12. 13-14; Mt 7, 1-5
Ewangelia:
Mt 7, 1-5

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

Serwis informacyjny KRP

Siedlce: Prezydent z absolutorium za 2017

Fabryka Super Slime w GOK w Zbuczynie

Eleni na inaugurację Festiwalu

25 czerwca - Dzień Kuratora Sądowego

Wakacje w Międzyrzecu

Łosicka kronika policyjna

Protest hodowców w sprawie ASF

Apel Wojewody do mazowieckich samorządów o bezzwłoczne wnioskowanie w sprawie powoływania komisji szacujących straty w związku z wystąpieniem suszy

Sezon turystyczny oficjalnie otwarty

Msza Św. w intencji beatyfikacji Sługi Bożego Biskupa Ignacego Świrskiego

Garwoliński pitaval

Serwis informacyjny eKAI

O. Rydzyk: na Jasną Górę idziemy się modlić o Polaków, którzy będą kochać Boga i Ojczyznę

Łamanie barier

Kielce: koncert prof. Julina Gembalskiego zakończył cykl wieczorów organowych w katedrze

Gietrzwałd: w sobotę ogólnopolski Dzień Pokutny

Masowe aresztowania katolików w Wietnamie

Kard. Dziwisz: podejmijmy wspólnie dzieło pojednania Polski i Ukrainy

Walka sądowa o przywrócenie wspomaganego samobójstwa w USA

Wyruszyła ekumeniczna pielgrzymka Niemców i Polaków

Konno do Rzymu - pielgrzymka z Mazowsza do Wiecznego Miasta

Bp Libera: trzeba konsekwentnie bronić swoich przekonań

Słuchaj na żywo KRP


        

 




MENU
Aktualności
Ogłoszenia duszpasterskie
Intencje mszalne
Ministranci
Informacje o parafii
Historia parafii
Proboszcz
Kontakt
Konto parafialne
 
Cmentarz
Regulamin cmenarza
 
AUDIO
2010 - rekolekcje adwentowe
2010 - uroczystości 1 i 2 listopada
2010 - 40-godzinne nabożeństwo
 
LINKI
Diecezja Siedlecka
Fronda
Katolickie Radio Podlasie
Podlaskie Echo Katolickie
EKAI
Episkopat
Duszpasterwstwo Akademickie
Kongers Federacji Pueri Cantores
E-rozmowy o Dobrej Nowinie
Wiara
Katolik
Deon
Modlitwa w drodze
CCM
Misyjne Drogi
 
 
 
Aktualności
 
 

 

Wybierz kategorie:

NIEPORADNIK MAŁŻEŃSKI (2015-10-12 07:10:28)

Żeby przetrwać w małżeństwie, przeżyć, nie zwariować, żeby cię piekło nie pochłonęło, potrzeba jednego: ciągłego wysiłku.

Jeżeli piekło to inni, to jak może się udać ten projekt, no jak? Jedno piekło to i tak już nadto, a gdy zbiorą się dwa? Tego nie da się zrealizować, bo dwa piekła to murowana katastrofa. Taki jest klimat ogólny wokół małżeństwa, więc jeśli już ktoś zdecydował się na to kontrkulturowe przedsięwzięcie, musi zaopatrzyć się w poradniki, taki wynalazek dzisiejszy. „Jak żyć w małżeństwie i nie zwariować?”, „Małżeński survival”, „Skazani na siebie” i wiele, wiele innych. A tam znajdzie mnóstwo wypróbowanych recept doświadczonych przez życie autorów. Romantyczna kolacja przy aromatyzowanych świecach, wyprawa – niespodzianka w Bieszczady (albo na Kretę), zaskoczenie i recycling. Nigdy nie przydeptuj kapci, nie siedź godzinami z piwem przed telewizorem, zrób się na bóstwo, nie próbuj nim/nią zawładnąć, daj pożyć, niech idzie na ryby z kumplami, niech spotyka się regularnie z kumami na ploteczkach, rozmawiaj, pamiętaj o ważnych datach – imieninach i urodzinach, rocznicy ślubu, uczcij je choćby zabawnym drobiazgiem, a w ogóle to kwiaty przynoś czasem ot tak, bez konkretnych okazji. 


Nie pozwól panoszyć się mamusi, nie podejmuj sam ważnych decyzji, pamiętaj, że ogromny procent kłótni to z powodu pieniędzy – braku, nadmiaru, głupiego wydawania, szastania. No i żeby seks był fascynujący.

I gdy przeczytamy już te wszystkie porady, do których nie sposób się zastosować, bo życie jest na to za krótkie, lepiej odłożyć poradniki. Gdyż mienią się tysiącem rad i z całą pewnością jest tego za dużo. A skoro tak, warto się przyjrzeć i odkryć, że mają wspólny mianownik: żeby przetrwać w małżeństwie, przeżyć, nie zwariować, żeby cię piekło nie pochłonęło, potrzeba jednego: ciągłego wysiłku. I to jest jedyna i ogólna rada dla stróży płomienia miłości – konieczny jest wysiłek wychodzenia ze skorupy własnego egoizmu, udawania się ku innemu, ciągłego wracania do chwil, które są darem nieziemskim, gdy dwa światy się spotkały i stają się jednym – potocznie nazywanego zakochaniem. Nie, nie chodzi tu o nieustającą euforię, zresztą na haju nie sposób długo funkcjonować, chodzi o to, żeby wydostać się z piekła, czyli stale przywracać wspomnienia ogrodu, w którym człowiek nie czuł się samotny. Dążenie do jedności to dążenie do powrotu, jej brak – to jest prawdziwe piekło.

I chyba o to chodzi. Konieczny jest do spełnienia jeden warunek, bo wielu pyta, po co to w ogóle jest? W jakim celu? Jakie są zyski z takiej inwestycji i kiedy odbiorę procenty? Łatwiej przecież nawet nie czytając choćby jeden poradnik wziąć swoje zabawki i udać się w dalszą drogę i jak to mówią socjologowie, stać się poligamistą, w kilku monogamicznych odsłonach. Jeżeli jednak ktoś chce inaczej i chce żeby się udało, bo wzrusza go „pierwszy siwy włos na twojej skroni”, dwoje staruszków, trzymających się za ręce w parku, tak jak w czasach licealnych, albo mąż i żona, którzy zmarli tego samego dnia po wspólnie przeżytych siedemdziesięciu latach, to musi podjąć wysiłek. Codzienny, polegający na wyjściu ze skorupy. A jak to będzie wyglądać konkretnie – czy romantyczna kolacja przy świecach, czy zgoda na samotny wieczór, bo poszedł na mecz z kumplami, czy czytanie z twarzy i głosu, że coś się stało – to już są szczegóły, konkret, który realizuje się wedle własnej intuicji.

W tym roku będzie podobnie. Kwiaty, lampka wina, telefony od dzieci. Po raz trzydziesty dziewiąty. Ale mimo tak długiego „stażu” nie nadaję się do porad. Nie zwracam uwagi na chwilę ciszy, gdy mówię młodym dziewczynom, ile to już lat, czy gdy koleżanka, która mieszkała długo (może za długo?) we Francji pyta, czy to aby nie kazirodztwo. Żadnych rad, poza ogólną zasadą i jedno doświadczenie. Ale tak naprawdę te wszystkie rady to jak rady kosmetyczki, inne piętro – taki życiowy lajcik, optymistyczny. Jest perspektywa nieba, ale już o piekle nie ma mowy. A ono rzeczywiście jest, w każdym człowieku, mężu i żonie też, więc to pierwsze zdanie. I są i takie chwile, gdy piekło tężeje, chce pochłonąć, gdy wydaje się, że śmierć się zbliża, a jeśli nie śmierć, to na pewno rozwód.

I wtedy przychodzi On, bo jest Zbawiciel – i wszystko się zmienia, następuje tysięczne zmartwychwstanie małżeńskie. Tylko tyle mogę powiedzieć – to dzięki Niemu zrobiło się już tyle lat. Nie sposób to udowodnić, musi wystarczyć zapewnienie. On przychodzi na pewno. Wraz z powiewem ogrodu, pokonuje piekło, jedno i drugie. I po raz tysięczny przywraca jedność. I jeśli patrzymy na małżeństwo do grobowej deski jako na długoterminową inwestycję, to to są te procenty do odebrania na końcu drogi.

Alina Petrowa-Wasilewicz

http://stacja7.pl/wiara/nieporadnik-malzenski/




< powrót




Wyślij do:
Nazwisko i imię*:
Adres e-mail*:
Nr telefonu:
Tytuł zapytania*:
Treść*:
  

 

 
     

Parafia Św. Andrzeja Boboli w Gąsiorach

Copyright 2007 - Realizacja KreAtoR